I co z tą Konstytucyą?? Trochę o prawie, solidarności i myśleniu.

sierpień 6th, 2009 by przejrzysto

Jako wstęp do kolejnych wpisów na blogu, chciałbym najpierw przytoczyć jeden z artykułów Kostytucyi Najjaśniejszej Rzeczypospolitej:
Art. 20.

Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności (!?), dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.

Czym jest więc ona solidarnosć?? Politycy  socjalistycznych partyj, jakie mieliśmy nieprzyjemność oglądać od naszej rzekomej transformacyi gospodarczej próbują wmówić nam, że solidarnosć polega na odddawaniu w formie podatków 80% dochodów, co w sposób oczywisty dla w miarę logicznie myślących ludzi kłóci się z wolnością działalnosci gospodarczej oraz poszanowaniem własnosci prywatnej.

Może jest więc solidarnosć czym innym niż pretekstem dla haraczu, jaki ściąga od nas nasza Ojczyzna??

Musi wszak to pojęcie coś znaczyć, jeśli znalazło sie w Ustawie Zasadniczej, tylko właściwie- co??

Za Wikipedią:

“Solidarność - wspólnota działania, podyktowana wspólnotą interesów”

Powinno więc to dotyczyć raczej współpracy pomiędzy poszczególnymi podmiotami (osobami, przedsiębiorstwami itp), czyli podejmujemy określone działania dla osiagnięcia konkretnych, zazwyczaj wymiernych zysków. Dotyczy to także socjalizmu, ale zawżdy PRYWATNEGO. Czym jest prywatny socjalizm?? Na przykład fundacya (na dowolny cel) jest takim tworem. Grupa ludzi zrzeka się części swoich dochodów na rzecz innej grupy. I Wszystko. Obciążanie mnie podatkiem na rzecz choćby bezrobotnych to zwykłe ZŁODZIEJSTWO i to niezgodne z Biblią polskiego prawa, czyli z Konstytucyą.

Rozbawił mnie redaktor Wiesław Dębski (Trybuna- a jakże), który stwierdził, że dla niego lepiej, kiedy podatki są duze. To ciekawe, więc tu pytam publicznie: Kto, mając 2 identyczne towary, kupi ten droższy?? Ano redaktor Dębski, bo od droższego zapłaci większy podatek… Myślenie to na szczęście domena indywidualna, a nie kolektywna, więc nikt normalny nie posłucha tegoż człowieka (??), który przekonuje nas że białe jest czerwone, a czerwone jest dobre!!!